Auta, motocykle, hulajnogi, rowery i deskorolki — wszystko, co jeździ na prąd, w jednym miejscu.
Prowadzisz serwis, który bada stan baterii (SoH)? Zgłoś się — wpis jest bezpłatny. Pierwsze zgłoszone punkty otrzymują status Partnera założycielskiego i pozostają w katalogu bezpłatnie także po wprowadzeniu opłat.

Ładowanie w domu: ok. 18 zł/100 km. Stacja publiczna DC: ok. 46 zł/100 km. Spalinowy: ok. 56 zł/100 km. Sprawdziliśmy aktualne ceny prądu i paliwa (lipiec 2026) i policzyliśmy, skąd bierze się ta różnica.
Koszt na 100 km, ceny lipiec 2026:
Reszta artykułu wyjaśnia, skąd te liczby i dlaczego rozstrzał między "18" a "46" jest większy niż między elektrykiem a spalinowym.
Jeśli szukałeś odpowiedzi na pytanie "ile kosztuje jeżdżenie elektrykiem", pewnie trafiałeś na sprzeczne liczby — ktoś pisze, że to grosze, ktoś inny, że prawie tyle co spalinowy. Oboje mogą mieć rację, bo mówią o innym sposobie ładowania tego samego auta.
Dane: cena prądu w taryfie domowej G11 ok. 1,04 zł/kWh (Rankomat, lipiec 2026), ładowanie publiczne DC ok. 2,69 zł/kWh (cennik Orlen Charge), benzyna Pb95 7,51 zł/l (BM Reflex, koniec lipca — ceny paliw ostatnio mocno skakały, więc traktuj to jako punkt odniesienia, nie stałą). Zużycie elektryka przyjęliśmy na poziomie 17 kWh/100 km — to realna, przeciętna wartość dla polskich warunków.
Przy 17 kWh/100 km i taryfie domowej wychodzi około 18 zł na 100 km. To najtańszy realny sposób jeżdżenia elektrykiem w Polsce — i główny powód, dla którego posiadacze EV z własnym garażem czy podjazdem prawie nie myślą o cenach paliwa.
Przy tym samym zużyciu, ale na szybkiej stacji DC, koszt rośnie do około 46 zł na 100 km — ponad dwa i pół raza więcej niż w domu. To nie oszustwo operatorów stacji — szybkie ładowanie jest po prostu droższą usługą, tak jak tankowanie na stacji przy autostradzie bywa droższe niż w mieście.
Większość kierowców ładuje się gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami — głównie w domu, czasem na trasie — więc realny koszt wypada gdzieś w tym przedziale, zależnie od proporcji.
Przy średnim spalaniu 7,5 l/100 km i cenie benzyny Pb95 wychodzi około 56 zł na 100 km. Nawet w najgorszym dla EV scenariuszu (wyłącznie drogie stacje publiczne) elektryk wciąż wychodzi taniej na samej energii. Przy ładowaniu domowym różnica jest przepaścią — 18 zł kontra 56 zł.
Elektryki nie mają oleju do wymiany, sprzęgła ani rozrządu — mniej ruchomych części oznacza zwykle niższe koszty utrzymania. W przybliżeniu: około 800 zł rocznie dla elektryka wobec 1800 zł dla porównywalnego spalinowego. To realna różnica, choć mniejsza niż na samej energii, i mocno zależy od konkretnego modelu.
Ten artykuł mówi wyłącznie o koszcie energii i serwisu — nie o cenie zakupu, ubezpieczeniu czy utracie wartości. Te trzy tematy zależą od zbyt wielu indywidualnych czynników (model, rocznik, historia, region), żeby podać jedną sensowną liczbę. Jeśli ktoś twierdzi, że policzył "pełny" koszt posiadania elektryka jedną uniwersalną liczbą, prawdopodobnie coś pomija albo zgaduje.
Zanim zaczniesz liczyć koszty eksploatacji, warto też wiedzieć, w jakim stanie jest bateria auta, które rozważasz — zobacz, jak sprawdzić SoH przed zakupem i na co zwrócić uwagę na pełnej liście kontrolnej.
Powyższe liczby to punkt startowy, nie wyrocznia — Twój roczny przebieg, sposób ładowania i konkretny model zmieniają rachunek. Zbudowaliśmy kalkulator kosztów eksploatacji, w którym wpisujesz swoje dane i dostajesz liczbę dopasowaną do Ciebie, nie uśrednioną dla wszystkich.
Wystawienie ogłoszenia jest darmowe. Trafisz do kupujących, którzy szukają wyłącznie elektryków.